Hufiec drugim domem

Hufiec drugim domem

Dbanie o nasze wspólne dobro to temat, który co roku wraca jak bumerang. Mam wrażenie, że za każdym razem muszę uświadamiać moje młodsze harcerskie rodzeństwo, że budynek, który posiadamy to nie własność druha Bartka tylko nas wszystkich. Zawsze najłatwiej podać przykład własnego mieszkania gdzie przecież staracie się utrzymywać, jako-taki ład i porządek. Jednak tym razem spróbuję inaczej.

W tym moim niezbyt długim wywodzie podam przykład namiotu obozowego. Każdy z was wie, co to odpowiedzialność zbiorowa papierek pod jedną kanadyjką= sześć kanadyjek do góry nogami 🙂

Nie ukrywam, że taka sytuacja spotyka się z duża radością z mojej strony, ale może, dlatego że naturalnie jestem odrobinę złośliwy. Ciężko to przełożyć na realia hufca, bo przecież jak można za bałagan w harcówce pobiec do kogoś do domu, przeprosić mamę w drzwiach pobiec do pokoju i wywalić łóżko do góry nogami. Choć nie powiem, spodobał mi się ten pomysł. Powiem więcej jak znam rodziców im też się spodoba 🙂

Dobrze koniec marzeń. Miałem trochę inną wizję zmotywowania was do wspólnego dbania o nasze miejsce. Przyjęło się, że lepiej jest nagradzać za dobrze wypełnione zadanie niż karać. Dlatego druh kwatermistrz przygotuje dokładną instrukcję sprzątania. Jeżeli drużyna, która sprząta w danym miesiącu w 100% zrealizuje założenia z instrukcji dh. Kwatermistrza wygrywa karnet miesięczny i tutaj do wyboru basen, zajęcia na hali sportowej, w okresie letnim rowery wodne, jednorazowe wyjście do kina dla całej drużyny, biwak w jakimś ciekawym miejscu.

Jestem otwarty na wasze propozycje które możemy dodać do listy nagród. Ubiegając grupę kwatermistrzowską, nie dostaniecie za sprzątanie Rosomaka….

CZUWKA!

Hm Bartuś.